poniedziałek, 21 stycznia 2013

Na początek.



Dlaczego piszę? Bo mam ochotę.

Bo mam co nieco do opowiedzenia o różnych miejscach Miejscach - i Czasach, które przeszły, lub nigdy nie zaistniały.

Niekiedy wędruję sobie w ubłoconym ubraniu wyglądając jak włóczęga – na szczęście nie wystarczająco brudna, by szczególnie rzucać się w oczy. Wtapiam się w tłum i w tło miasta. Czasami śpię na piasku, czasem na dworcu, czasem w łóżku swoim lub cudzym. Moje własne łóżka są w moich domach, a mam tych domów trzy, każdy oddalony od innego o kilka granic.

Są miejsca, gdzie zostawiłam cząstkę siebie i obietnicę „ja tu wrócę”. Są i takie, do których zapewne już nie zajrzę, lecz przechowują kawałek mojej przeszłości. Wszystkie są cenne.

Nie jestem obieżyświatem i nie mam na to ochoty. Wątpię, żebym kiedykolwiek z własnej nieprzymuszonej woli odwiedziła Egipt, Indie, Chiny lub którykolwiek z krajów od Meksyku w dół mapy. Oraz pieprzoną Francję oczywiście. Wszystkie one drażnią mnie i wywołują niechęć. Niech zostaną w pokoju.

Nigdy nie marzyłam o dalekich podróżach i przez długi czas całym światem był dla mnie własny kawałek ogrodu pod błękitnym (literacko ujmując) niebem - a jednak wędruję. Nie lubię poznawać nowych ludzi, a jednak ciągle ich poznaję. Mówię mało, chyba że jestem w towarzystwie dobrych znajomych. Myślę dużo i według niektórych – o wiele za dużo. Jeśli coś oswoję, nie odrzucam tego. Jeśli coś pokocham, nie nudzi mnie to. Moje ulubione książki i utwory poznałam już wiele lat temu i pozostały ulubionymi niezmiennie aż do dziś. Lubię języki - ich dźwięk i barwę, lubię mieszać barwy i ich wydźwięk.

Tyle o mnie.

Onet zaatakował mnie hasłami – posmakuj sławy! Bądź modny! Bądź wolny.

Czy to naprawdę jeszcze kogokolwiek rusza, w nawale szoku, emocji, pustych wiadomości? Im bardziej twoja sława wynika z mody, tym bardziej tracisz siebie i swoją wolność. Im więcej siedzisz przed ekranem, szukając może mody, może sławy, a na pewno ucieczki przed światem dookoła, tym skuteczniej wyrzekasz się własnej wolności.

Szachrajka wędrowała już po wielu miejscach, niech więc porozgląda się i tutaj, zamiast codziennie maltretować kwejka i pudelka. Niech i tak będzie. Srebrnik dla więziennego strażnika.

Niech pozwoli wejść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz